Narzędzia ogólne
Twórz i odczytuj praktyczne dane, takie jak kody QR i hasła, lokalnie, z jasnymi ustawieniami i bez zakładania konta.
Które z dwóch wybrać
- Generator haseł
- Konto potrzebuje hasła, którego nigdy nie będziesz wpisywać z pamięci, a menedżera nie masz pod ręką.
- Generator i czytnik kodów QR
- Link ma przeskoczyć z ekranu albo z kartki do czyjegoś telefonu — albo już przeskoczył i chcesz go odczytać, zanim mu zaufasz.
Dwie rzeczy, które warto rozumieć przed użyciem
Siła hasła to liczba i warto wiedzieć która. Przy wszystkich czterech zestawach znaków generator losuje z osiemdziesięciu znaków — te mylące są świadomie nieobecne, więc nie ma małego l, wielkiego I ani O, nie ma też zera i jedynki, które łatwo pomylić na ekranie albo na wydruku. Osiemdziesiąt znaków to około 6,3 bita nieprzewidywalności na znak, czyli dwanaście znaków daje mniej więcej 76 bitów, a szesnaście około 101. Liczba pokazywana przez narzędzie jest celowo zaniżona: generator gwarantuje po jednym znaku z każdego włączonego zestawu, a gwarancja odbiera możliwości zamiast je dodawać, więc rzeczywista siła jest odrobinę wyższa od tej na ekranie.
Kod QR to bajty owinięte korekcją błędów i nic ponadto. Nie ma pojęcia, czy tekst w środku jest adresem, hasłem do Wi-Fi czy zdaniem, a zeskanowanie go nie mówi nic o tym, dokąd prowadzi — i właśnie dlatego wydrukowanym kodom w miejscach publicznych warto nie ufać. Wyższa korekcja błędów przeżyje więcej uszkodzeń i zabrudzeń, a płaci za to gęstością: ten sam tekst przy najmocniejszym poziomie upycha więcej kwadracików w tym samym kwadracie, więc kod na małą drukowaną etykietę nie powinien jej używać.
Żadne z tych dwóch narzędzi niczego nie pamięta. Wygenerowane hasło istnieje w karcie do momentu, aż je gdzieś skopiujesz, a przeładowanie strony traci je bezpowrotnie — nie ma historii, z której dałoby się je odzyskać, i to z założenia, bo historia wygenerowanych haseł jest dokładnie tym, czego nie chciałbyś nigdzie trzymać. Wrzuć je do menedżera haseł, zanim przejdziesz dalej.
Najczęstsze pytania o Narzędzia ogólne
Dlaczego w generowanych hasłach brakuje niektórych liter i cyfr?
Mylące znaki są wyłączone celowo: małe l, wielkie I, wielkie O, zero i jedynka. To pary, które ludzie przepisują błędnie, odczytując hasło z ekranu, z karteczki albo z wydrukowanej listy kodów awaryjnych. Kosztuje to ułamek bita na znak, a oszczędza telefon do pomocy technicznej — a podawana siła liczy alfabet faktycznie używany, nie ten, który wyglądałby lepiej.
Czy wygenerowane hasło jest gdzieś wysyłane albo zapisywane?
Nie. Powstaje z kryptograficznego generatora liczb losowych samej przeglądarki, w karcie, i nigdy jej nie opuszcza. Nic nie trafia do pamięci trwałej i nic nie jest przesyłane, co oznacza też, że po zamknięciu karty nic nie da się odzyskać. Najpierw skopiuj hasło do menedżera.
Czy kod QR może zawierać plik?
Nie, i to częste oczekiwanie. Kod QR mieści najwyżej kilka tysięcy znaków, czyli link, numer telefonu, poświadczenie Wi-Fi albo krótką notatkę — nie dokument i nie obrazek. Zwykłe rozwiązanie to położyć plik gdzieś w sieci, a w kodzie umieścić link.
Czy skanowanie kodu tutaj jest bezpieczne?
Odczyt odbywa się w twojej przeglądarce, a obraz jej nie opuszcza, więc sam skan nie niesie ryzyka. Co innego zawartość kodu: to niezaufany tekst od tego, kto go zrobił, i odczytany tu link warto przeczytać, zanim się go otworzy — dokładnie tak, jak czyta się link w mailu od nieznajomego.